Pasta jaglana z koperkiem, chrzanem i ostropestem

Dziś szybciutko. Żeby zjeść coś smacznego, a jednocześnie lekkiego i pożywnego do chleba, wypróbuj mój przepis na pastę jaglaną. Potrzebujesz:

3/4 szklanki suchej kaszy jaglanej

pęczek koperku

dwie łyżki soku z cytryny

łyżkę zmielonego ostropestu

łyżeczkę chrzanu

szczyptę soli

pieprz

Kaszę jaglaną podpraż na patelni, aż zacznie pachnieć lekko orzechowo. Pilnuj, żeby się nie przypaliła! Zalej trzema szklankami wrzątku i gotuj 20 minut. Pozostaw do ostudzenia. W tym czasie posiekaj pęczek koperku, dodaj do wystudzonej kaszy. Zblenduj na gładką masę. Dodaj sól, chrzan, mielony ostropest, sok z cytryny, pieprz do smaku. Dokładnie wymieszaj. Pozostaw, aż całkiem wystygnie i zestali się. Jedz z chlebem lub krakersami. Smacznego! ObrazekObrazek

Jaglana pasta do chleba

Piękny kolor, intrygujący smak. Oto pasta z kaszy jaglanej. Kiedy dziś rano wyjęłam z piekarnika mój ulubiony chleb pomyślałam, że idealna do niego będzie pięknie rozsmarowująca się pasta. Zajrzałam do lodówki i okazało się, że to będzie pasta z niewielu składników. Chcesz ją zrobić? Musisz mieć:

pół szklanki suchej kaszy jaglanej

duża marchewka

cebula czerwona

4 łyżki sosu sojowego (u mnie Kikkoman)

płaska łyżeczka soli

pieprz czarny (według uznania)

olej rzepakowy

ząbek czosnku

zioła do pizzy

łyżka przecieru pomidorowego

łyżeczka masła klarowanego

Kaszę jaglaną wypłucz i zalej 1 i 1/2 szklanki wrzątku. Dodaj sól i masło klarowane. Gotuj na małym ogniu około 15-20 minut, do miękkości, wystudź. Posiekaj cebulę, marchewkę zetrzyj na tarce, ząbek czosnku zmiażdż. Na patelni rozgrzej trzy łyżki oleju i smaż cebulę, marchewkę, czosnek, po chwili dodaj przecier pomidorowy i smaż przez około 5 minut. Zostaw do wystudzenia. Kaszę połącz ją z usmażonymi warzywami i sosem sojowym, dodaj pieprz i łyżkę ziół do pizzy. Zmiksuj blenderem na dość gładką masę. Przechowuj w lodówce. Jedz ze smakiem 🙂ObrazekObrazek

Pasztet z kaszy gryczanej i pestek dyni

Znajomi poprosili, żebym upiekła dla nich „coś obiadowego bez mięsa, co da się zjeść z chlebem, surówką albo z sosem”. Proszę, upiekłam więc pasztet. Śmiało można go położyć na chlebie i wszamać na zimno, lub zjeść na gorąco z sałatką z kiszonych ogórków albo buraczków. Ponieważ sama kocham warzywne pasztety to połowa jest moja i znika z talerzy w okamgnieniu. Zjedliśmy pasztet z sałatką z ogórków w zalewie curry, która zrobiłam zeszłego lata. Jeśli chcesz upiec pasztet, musisz mieć:

2 szklanki suchej kaszy gryczanej

1 szklanka suchej kaszy jaglanej

2 średnie marchewki

kawałek pora

2 łodygi selera naciowego

1 duża cebula

plaster korzenia selera

4 liście laurowe (lub 2 łyżeczki mielonych liści)

4 ziarna ziela angielskiego

6 pieczarek

1,5 szklanki pestek dyni

łyżeczka lubczyku

łyżeczka majeranku

łyżeczka tymianku

sól i pieprz (wg uznania)

1/2 łyżeczki startej gałki muszkatołowej

1/2 łyżeczki startego świeżego imbiru (możesz użyć mielony z torebki)

5 łyżek oleju do smażenia warzyw

 

Kaszę gryczaną zalej wrzątkiem i ugotuj do miękkości, może być tez lekko rozgotowana. Podobnie kaszę jaglaną, wypłucz pod bieżącą wodą, zalej wrzątkiem, dodaj łyżeczkę masła i gotuj około 20 minut. Pozostaw do wystudzenia.

Zetrzyj na tarce z grubymi oczkami marchewki, seler, drobno posiekaj por oraz seler naciowy (na kawałki ok.1,5 cm), cebulę, liście laurowe i ziele angielskie i smaż na gorącym oleju około 10 minut.

Pieczarki posiekaj drobno. Pestki dyni musisz zmielić, ja zrobiłam to w młynku do kawy, raz dwa z pestek robi się piękny dyniowy proszek.

Usmażone warzywa połącz ze wszystkimi przyprawami, wymieszaj i połącz z kaszą gryczaną, jaglaną i pieczarkami. Całość blendujesz na gładką masę. Możesz zrobić to partiami, tak jak ja to zrobiłam. Stopniowo do usmażonych warzyw dokładałam kaszę, żeby nie zamordować mojego staruszka blendera 😉 W międzyczasie dodajesz zmielone pestki dyni i całość razem porządnie wyrabiasz, najlepiej zrobić to rękami, łyżką będzie niewygodnie. Jeśli będzie zbyt mało pieprzne lub słone, śmiało dodaj więcej przypraw.

Piekarnik rozgrzej do 200 stopni, masę ułóż w brytfance wyłożonej papierem do pieczenia i piecz ją 30 minut. Ja wypełniłam masą brytfankę 20cmx20 cm. Na pierwszym zdjęciu widać 1/4 pasztetu. Smacznego! ❤ ObrazekObrazekObrazekObrazek

 

Gołąbki nadziewane kaszą jaglaną

Będąc dziecięciem uwielbiałam jeść gołąbki i pochłaniałam je w ogromnych ilościach. Będąc trochę starszym dziecięciem wciąż miałam świetny gust i wyczekiwałam dnia, kiedy Mama zapyta: To co, zjemy dzisiaj gołąbki? Teraz, kiedy już jestem całkiem dorosłym dziecięciem zrozumiałam, że w gołąbkowej dziedzinie nic a nic się nie zmieniło poza jednym: nie jem ich z mięsnym nadzieniem. Moja Mama, która jest mądrą kobietą i nigdy krzywo nie spojrzała na mój wegetarianizm, gdy tylko przyjeżdżam do Niej w odwiedziny, mogę się spodziewać na stole czegoś pysznego, bezmięsnego. Tak było ostatnim razem, gdy przekroczyłam progi rodzinnego mieszkania… na stole wylądował wielki półmisek pełen gołąbków! I to nie byle jakich: z nadzieniem z kaszy jaglanej, grzybów, suszonych pomidorów, czosnku i świeżo mielonego pieprzu. Niebo w pysku! Ja dzisiaj postanowiłam skopiować gołąbki Mamy, jedyne, co zmieniłam to grzyby (nie miałam suszonych), wykorzystałam pieczarki mocno przyprawione pieprzem. Ale do rzeczy. Oto, co musisz mieć, aby zrobić wege gołąbki:

Kapusta włoska średniej wielkości

2 szklanki kaszy jaglanej

300 g pieczarek

2 średniej wielkości cebule

3 ząbki czosnku

sól, pieprz, ulubiona przyprawa (ja użyłam pomidorowo-bazyliowej z czosnkiem niedźwiedzim)

 

Kaszę jaglaną wypłucz w chłodnej wodzie, zalej wrzątkiem, gotuj 20 minut i zostaw do wystudzenia. Na patelni usmaż na złoto obie cebule, a później posiekane drobno pieczarki. Posyp je sporą ilością pieprzu, wtedy farsz będzie miał wyrazisty smak. Wymieszaj wystudzoną kaszę z pieczarkami, cebulą i dodaj do niej zmiażdżone ząbki czosnku oraz ulubioną przyprawę. Ja użyłam przyprawę pomidorowo-bazyliową z czosnkiem niedźwiedzim z serii „Przyprawy bez chemii”, jest świetna i zużywam spore jej ilości. Całość posól do smaku.

Liście kapusty włoskiej włóż na kilka minut do osolonej, gotującej się wody aż zmiękną, wtedy łatwiej będzie je zawijać. Gdy ostygną, nałóż na każdy z nich dwie łyżki farszu i ciasno zawiń. Na mniejsze liście nakładaj odpowiednio mniejszą ilość farszu.

Garnek, w którym będziesz dusić gołąbki wyłóż liściem kapusty, ciasto poukładaj w nim zwinięte gołąbki, na każdym z nich połóż niewielki płatek masła, całość podlej wodą lub bulionem warzywnym i duś na małym ogniu 30 minut.

Co dalej? Ciesz się cudownym smakiem gołąbków! Przyznaję się bez bicia, że dzisiaj opędzlowałam je bez żadnego sosu, prosto z garnka, ale doskonałym dodatkiem do nich będzie sos pomidorowy zrobiony z przecieru z ząbkiem czosnku i odrobiną tych przypraw, które wrzucisz do farszu, smakowicie się razem skomponują. Masz pytania? Możesz zadać je w komentarzu lub napisać mail na niemiesojadka@gmail.comObrazekObrazekObrazekObrazek