Świeży szpinak z pikantnym dressingiem octowym

Pamiętam ilustrowaną książkę, którą lubiłam za szczenięcych lat. Na jednej z ilustracji księżniczka wylewa księciu na głowę talerz zielonej pulpy. Opis informował młodego czytelnika, że wybredna panienka bardzo nie lubiła szpinaku. Pff, koza!, pomyślałabym dziś, ale dawniej faktycznie szpinak nie jawił mi się jako rarytas. Dopiero kilka lat temu zapałałam do niego wielką miłością, która trwa do dziś. Moje relacje ze szpinakiem układają się wręcz doskonale.

Chcę Ci zaproponować do skosztowania szpinak z pikantnym, octowym dressingiem. Świeże, zielone liście staram się mieć na co dzień w lodówce. Także dressing przygotowuję w większej ilości i przechowuję w słoiku, w każdej chwili gotowy do użycia.

Nie podam Ci dokładnych proporcji do wykonania dressingu, sama robię go na wyczucie. Na początek będziesz potrzebować słoik o pojemności 0,5 litra. Dodawaj kolejno:

100 ml oleju lnianego

150 ml octu jabłkowego

2 łyżki ostrej musztardy

3 duże zabki czosnku przeciśnięte przez praskę

łyżkę dobrego miodu

1/4 łyżeczki różowej soli himalajskiej

szczypta pieprzu cayenne (serio, szczypta!)

kilka listków świeżej bazylii (lub płaska łyżeczka suszonej)

płaska łyżeczka majeranku

plaska łyżeczka oregano

czubata łyżeczka przyprawy pomidorowo-bazyliowej z czosnkiem niedźwiedzim (firmy „Dary natury”, jest mistrzowska!)

Zamknij szczelnie słoik i kilka minut energicznie nim potrząsaj, aby wszystkie składniki dobrze się ze sobą połączyły. Możesz spróbować, czy nie jest za kwaśny lub jeśli lubisz słodszy smak śmiało dodaj więcej miodu.

Uwaga, teraz dokładnie umyj szpinak i poczekaj aż wyschnie. Przełóż do głębokiej miski i polej kilkoma łyżkami dressingu. Wymieszaj dokładnie, niech każdy listek będzie wypaćkany sosem. Taki smakołyk możesz podać na przykład z grzankami posypanymi parmezanem. Czy smakuje? Jest po prostu obłędnie! ❤

Masz pytanie? Pisz śmiało!

miłego, Niemięsojadka

DSC_0844DSC_0834DSC_0846

Reklamy

5 thoughts on “Świeży szpinak z pikantnym dressingiem octowym

  1. czosnek niedźwiedzi rosnie mi tu dziko a tytułu takiego jak Dary natury nie mam dostepnego na wyspie więc tylko proszę o podpowiedź co to za przyprawa – rodzaj przecieru, koncentratu czy inne licho?

    Lubię to

    • Tak naprawdę możesz dodatkowo dodać trochę posiekanego czosnku niedźwiedziego i szczyptę czarnuszki (ta przyprawa z Darów Natury to mieszanka po prostu). Albo sypnąć ziół prowansalskich, też będzie pysznie. Albo zamów kilka przypraw, mogę Ci wysłać.

      Polubione przez 1 osoba

      • ok, dzięki, pomyślę czego mi trzeba i uśmiechnę się do Ciebie o parę przypraw 🙂
        czarnuszkę poznałem dzięki pysznym serom ze Strzałkowa

        Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s