Wywar warzywny, czyli baza do zup

Od kilku lat nie używam kostek rosołowych kupowanych w sklepie. Zawsze przed gotowaniem zupy brałam się za przygotowanie wywaru, który jednak nigdy nie smakował tak, jak bym sobie tego życzyła, a dodatkowo czas gotowania zupy nieznośnie się wydłużał. Jakiś czas temu w magazynie Vege znalazłam przepis na domowe kostki, czyli ugotowany wywar z warzyw przelany w torebki do kostek lodu i zamrożony. Skorzystałam także z przepisu Marty z bloga Jadłonomia i tak właśnie powstały moje kostki esencjonalnego wywaru, które będę używała do moich ukochanych zup. Aby ugotować taki wywar musisz mieć:

3,5 litra wody

5 marchewek

3 korzenie pietruszki

4 cebule w łupinach

1 średni seler

3 ząbki czosnku w łupinach

1 łyżka soli

2 łodygi selera naciowego

kilka zielonych liści pora

4 liście laurowe (jeśli masz mielone liście, to wsyp 2 łyżeczki)

4 ziarna ziela angielskiego

10 ziaren pieprzu czarnego

6 liści lubczyku (ja użyłam mrożone)

Obierz warzywa. Usuń łupiny z cebuli, wypłucz, ale nie wyrzucaj ich, ponieważ później wrzucisz je do wrzątku razem z warzywami. Łupiny nadadzą kolor wywarowi. Każdą cebulę nabij na widelec i porządnie przypiecz nad palnikiem, aż miejscami zbrązowieje i zacznie charakterystycznie pachnieć. Zagotuj wodę w dużym garnku, dodaj wszystkie warzywa, łupiny z cebuli, przyprawy i gotuj je na bardzo małym ogniu (woda nie może się bałwanić!) przez trzy godziny. Po całkowitym przestygnięciu usuń wygotowane warzywa, a wywar wlej za pomocą lejka do torebek na kostki lodu i zamroź. Ja wypełniłam wywarem pięć takich torebek. Używaj do zup 3-4 mrożone kostki. ObrazekObrazekObrazek

Reklamy

18 thoughts on “Wywar warzywny, czyli baza do zup

  1. A w jaki sposób przelałaś wywar do torebek? Pomysł bardzo fajny, posiadam takie torebki, bo często ich używam. Ale żeby z garnka przelać, to chyba trzeba mieć lejek 🙂

    Lubię to

    • Szkoda, że nie mogę Wam podesłać torebki z mrożonym bulionem 😉 chyba nie dotarłby w wersji zamrożonej 😉 nigdy nie trafiłam w Polsce na kostki wegańskie albo bio 😦 czy one zawierają glutaminian sodu i inne wzmacniacze smaku?

      Lubię to

      • No fajnie byłoby dostać taką przesyłkę 🙂 Musimy się zebrać i tutaj ugotować bulion. A kostki można kupić w Rossmanie, co prawda nie wegańskie bo jest dopisek, że mogą zawierać śladowe ilości jaj, ale za to BIO i skład jest ok. Kosztują ok. 5 zł. W Niemczech natomiast wegańskich, bio itp jest od groma, do wyboru do koloru 🙂 Mimo wszystko jaka by nie była kupna kostka to nie równa się oczywiście z własnej roboty bulionikiem 🙂

        Lubię to

      • Bardzo jestem ich ciekawa, rozejrzę się za nimi w NL. Właśnie robimy pizzę z Waszego przepisu. Pachnie obłędnie! Wrzuciłam na nią jeszcze bakłażana, bo mi się po kuchni plątał 😉 Miłego wieczoru!

        Lubię to

  2. Pingback: Zupa z botwinki | Niemięsojadka

  3. Pingback: Gładka zupa kalafiorowa z rozmarynem | Niemięsojadka

  4. Tak może z głupa zapytam ale jak już masz takie kostki to później jak chcesz ugotować jakąś zupę to dodajesz do wody tylko te kostki czy może normalnie robisz wywar z warzyw (mięso dla mięsojadków 🙂 )+ kostki do wzmocnienia smaku? i reszte dodatków w zalezności od zupy czy jak ?

    Lubię to

    • MagdaM, bywa różnie. Uwielbiam esencjonalne zupy i często jest tak, że oprócz kostek wrzucam jeszcz dodatkowo warzywa. Ale jest i tak, że robię zupę lub sos wyłącznie na kostkach, o których napisałam. Wszystko zależy od czasu, chęci i nastroju w danym dniu 🙂 Eksperymentuj i rób tak, żeby Tobie smakowało 🙂

      Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s